fbdcix5 mieszkania warszawa kolonie ścianki działowe Oświetlenie konferencje warszawa
Zawsze najnowsze wiadomości
Dodaj do ulubionych
Dzisiaj sÄ… imieniny: Cypriana, Makarego, Marcelego
Aktualności
Media
Polityka
Praca
Rozrywka
Sport
Forum
Kontakt
 
» Programista PHP - podkarpackie, Rzeszów
» Inżynier Zmianowy - dolnośląskie
» Przedstawiciel Apteczny - mazowieckie
» Przedstawiciel Apteczny - podlaskie, Białystok
» Przedstawiciel Apteczny - zachodniopomorskie, Szczecin
» Przedstawiciel Medyczny - wielkopolskie, Gorzów,Zielona Góra
» Przedstawiciel Medyczny - dolnośląskie, Wrocław i okolice
» Przedstawiciel Medyczny - śląskie, Częstochowa
» Przedstawiciel Medyczny - zachodniopomorskie, Szczecin i okolice
» Java Developer - dolnośląskie, Wrocław
Login:
Hasło:
rejestracja »
Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze informacje na swoją skrzynkę email - wypełnij poniższy formularz:
ImiÄ™:
E-mail:
  
Home » Sport
Jerez: Szybkia sobota Kubicy
26. luty 2010 11:20:50
SPORTS.
Kubica tuż za mistrzem
26. luty 2010 11:20:49
TVN24 WIADOMOÅšCI.
Testy przed sezonem Formuły 1: Kubica drugi na torze w Jerez
26. luty 2010 11:20:47
DZIENNIK.
Kubica: nie jestem liderem Renault
26. luty 2010 11:20:46
ONET.
F1: Pietrow: Może Kubica będzie numerem 2
26. luty 2010 11:20:16
GAZETA.PL - SPORT. Debiutujący w Formule 1 Witalij Pietrow nie chce pełnić w Renault roli kierowcy numer dwa. Według niego to Polak może pełnić taką funkcję - podaje serwis F1.pl
Robert Kubica: Witalij potrzebuje czasu by zapoznać się z F1
26. luty 2010 11:20:15
GAZETA.
 starsze » 
Copyright © 2010 http://www.informacje.idealna.waw.pl/   AktualnoÅ›ci  Media  Polityka  Praca  Rozrywka  Sport 
Poczul widac chlod bo szczelniej otulil sie szlafrokiem i dlonie zanurzyl w rekawy. Poniewaz siedzial w pewnej odleglosci od biurka, krag lampy tylko glowe jego wylanial z cienia; stozkowate sklepienie lysej czaszki, twarz drobna i pomarszczona o waskich, zwiedlych wargach i z nosem, ktorego ostry zarys nadawal policzkom wyraz ptasiej drapieznosci. Spod polprzymknietych powiek zaledwie widac bylo zrenice: nikle, wyblakle pasemko, nieruchome, uwiezione, zdawalo sie, w skorupie woskowej. „To jest moj ojciec?” - pomyslal nagle Seweryn i ogarnelo go zdumienie, jakby po raz pierwszy odkryl nie znana dotad prawde. Coz go wlasciwie z tym smiesznym, zniedoleznialym czlowiekiem laczylo? Mlodosc, ktora w sobie czul, nie miala nic wspolnego z tamta przywiedla staroscia i sama mysl o prawdopodobienstwie jakiegokolwiek powinowactwa wydala mu sie obrazajaca i wstretna. Mial wrazenie, ze gdyby przez dluzszy czas przypatrywal sie ojcu, powtarzajac sobie jednoczesnie, ze to jest wlasnie ojciec, uczulby wreszcie do samego siebie nienawisc. „Gdybym mial kiedy tak wygladac - myslal - wolalbym nie zyc. Coz bowiem moze wynagrodzic podobna wegetacje, czymze sie jest, gdy przestaje sie przyciagac ludzi, a w ich oczach zamiast zainteresowania znajduje sie obojetnosc? A jednak kiedys... - Seweryn zagryzl wargi. - Nie, nigdy!” Wtem Gejzanowski podniosl glowe i jego oczy, z wysilkiem wyluskane z woskowego okrycia, spoczely na Sewerynie. - Wiec chcesz jutro? - powiedzial. - Dobrze... Zajdz do mnie rano, dam ci pieniadze na droge. Seweryn tak byl przygotowany na odmowe, ze szybka zgoda ojca oszolomila go.